понедельник, 24 февраля 2014 г.

Rocznica mojego pierwszego filmu "Wiadomość"

Jak szybko leci czas! Niby niedawno byłem, w tak zwanym, plenerze, gdzie kręciliśmy pierwszy mój film,a do tego, Polski "Wiadomość"!


Pamiętam jak dzisiaj: to było 5 lutego 2013 roku, kiedy postanowiłem swoje życie poświęcić filmu i sztuce kinematografii. Od tego właściwie dnia, miałem swój główny cel życia: będę tworzył historię na ekranie! W ten dzień wymyśłiłem, a dokładnie napisałem odrazu 2 scenariuszy. Pierwszy właśniebył do filmu "Wiadomość". Inspiracją było to, że jakoś blądząc w Internecie, natknąłem się na bardzo wzruszające zdjecie. Na zdjęciu była wiadomośc w telefonie, napisana przez jakieś dziewczynki tatę. Na tyle byłem w szoku od tego co przeczytałem, że u samego łzy na oczach się pojawiły. Od tej wiadomości powstała cała historia!


Zaczęliśmy pierwsze kręcenia od sceny kłótni brata z siostrą. Małgorzata Kozak bez problemu i bardzo chętnie się zgodziła mi pomóc, zagrawszy w filmie moją siostrę, za co jej bardzo dziękuję (apropo "moją" - ja też tam grałem))). 
Scena w szkole była bardzo ciężka, ze względu na organizacje ekipy, sali, czasu, atmosfery i tak dalej. Kręciliśmy to po zajęciach, czyli gdzieś tak po 18. Dla pierwszej sceny miałem 20 statystów-studentów, którym bardzo dziękuje za udział. Wszyscy byli zmęczeni i chcieli do domu. Ja, oczywiście, nie jstem świetnym reżyserem i nie do końca splanowałem dzień na zdjęcia. Było ciężko, ale wszystko się udało! 
Szczerze mówiąc, scena płaczu w toalecie, z moim udziałem, nie za bardzo mi sie podoba. W niektórych momentach przesadziłem z graniem. Niektórzy mówili, jak dochodziło do tej sceny, chciało się śmiać, i ja to rozumiem. Ale postanowiłem, że nie będę przerabiał tej sceny. 
Oraz podziękowanie dla Patryka Krucień,za pomócł w nagraniu. czyli kamerując całą historie. 
Na dzisiejszy dzień mam troche tych pomysłów na filmy, ale tak szczerze to nie moge znaleść na to czas. Ale postaram się w tym rozku coś zrobić nowego! 
Ogólnie kocham to, ale przyznam się, że jest cholernie ciężka ta zabawa!)) A co ja chciełem? Że będzie tako, "hup-siup"?))) 

Miłego oglądania!

P.S: Tak! Wtedy podpisywałem się, jako WŁODZIMIERZ! :)

Wiadomość 2013_©WM

Комментариев нет:

Отправить комментарий